Szczęśliwy człowiek, któremu odpuszczona została nieprawość, a jego grzech zapomniany.
W kontekście czytań VI niedzieli zwykłej możemy odnieść ten psalm do sytuacji trędowatego - który zgodnie z przepisem Starego Prawa był wyrzucony poza obóz, i nie miał prawa zblizania się do ludzi. Był odrzucony i skazany na powolne umieranie. Samotny, pozbawiony pomocy, a nade wszystko kontaktu z kimkolwiek.
Z powodu wstrętu, które wywołuje
trąd, z powodu nieuchronnego oddzielenia od innych Ojcowie Kościoła widzieli w
trądzie obraz grzechu. To nasz wspólna rzeczywistość: "Wszyscy zgrzeszyli i pozbawieni sa chwały Bożej" (Rz 3, 23). Tyle, że grzechu "nie widać" tak, jak widać trąd.