Showing posts with label 40. Show all posts
Showing posts with label 40. Show all posts

O nadziei

Ps 4, 6-7: Miejcie w Panu nadzieję! ... Wznieś ponad nami, o Panie, światłość Twojego oblicza!

Ps 25, 5: Ty jesteś Bóg, mój Zbawca, i w Tobie mam zawsze nadzieję.

Ps 71, 5: Ty bowiem, mój Boże, jesteś moją nadzieją, Panie, ufności moja od moich lat młodych!

Ps 37, 34: Miej nadzieję w Panu i strzeż Jego drogi, a On cię wyniesie, abyś posiadł ziemię.

Ps 40, 2: Złożyłem w Panu całą nadzieję; On schylił się nade mną i wysłuchał mego wołania.

Ps 146, 5: Szczęśliwy, komu pomocą jest Bóg Jakuba, kto ma nadzieję w Panu, Bogu swoim.

Przychodzę, Boże, pełnić Twoją wolę

Ps 40 - II Niedziela Zwykła A, B 
Z nadzieją czekałem na Pana, 
a On się pochylił nade mną i wysłuchał mego wołania. 
Włożył mi w usta pieśń nową, śpiew dla naszego Boga. 
Radością jest dla mnie pełnić Twoją wolę, mój Boże, 
a Twoje prawo mieszka w moim sercu. 

Z nadzieją czekałem na Pana... 
Z pustki, beznadziei, mroku wątpliwości; kiedy nie widać sensu i nie ma sie do czego odwołać, bo wszystko zawodzi - podnosi się prośba do Boga. Oto stworzenie woła do swego Stwórcy,  grzesznik do Zbawiciela. Wiara w niezawodną miłość Boga jest podstawą nadziei - a ta znów daje siłę, by czekać, ufać... Pan wie! Pan odpowie. 

Panie, mój Boże, pospiesz mi z pomocą

Ps 40 (39) XX Niedziela Zwykła
Z nadzieją czekałem na Pana, a On się pochylił nade mną i wysłuchał mego wołania.
Wydobył mnie z dołu zagłady, z błotnego grzęzawiska, ... i umocnił moje kroki.

Powyższy werset Psalmu 40 wybrzmiewa na tle I czytania niedzielnej Liturgii Słowa:
W czasie oblężenia Jerozolimy przywódcy, którzy trzymali Jeremiasza w więzieniu ... wzięli Jeremiasza i wtrącili go, spuszczając na linach, do cysterny Malkiasza, syna królewskiego, która się znajdowała na dziedzińcu wartowni. W cysternie zaś nie było wody, lecz błoto; zanurzył się więc Jeremiasz w błocie.

Czekałem z cierpliwością, a Pan mię obaczył

Ps 40
Przekład Jana Kochanowskiego
Czekałem z cierpliwością, a Pan mię obaczył
I prośby moje wysłuchać raczył.
Wywiódł mię mocą swojej zwyciężnej prawice
Z błot nieprzebytych i z trzęsawice,
Nogi moje na twardej opoce postawił,
I drogę, gdziem miał chodzić, objawił.